Koncert kolęd w LO 1

Nie często chadzam na podobne imprezy, ale ta zainteresowała mnie jeszcze, zanim zdążyłem cokolwiek zobaczyć. Jakaś dziwna intuicja, nie wiem...no i ten zapach cynamonu. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie żałuję ani sekundy spędzonej w auli LO 1.

Od początku widać było pracę włożoną przez wykonawców w całe przedstawienie. Kolorowe i zabawne stroje, mnóstwo różnych instrumentów...no i umiejętności muzyczne. Wszystko wychodziło perfekcyjnie. Z każdą minutą koncert nabierał energii. Wykonania młodych artystów powinny zadowolić nawet wybrednych słuchaczy. Ja sam nie spodziewałem się, że młode gardła mogą wykrzesać z siebie tyle mocy. Sami artyści niewątpliwe czerpali z tego co robią wiele przyjemności. Ich radość zalewała całą publiczność. Przez cały czas miałem na twarzy uśmiech, a ręce same rwały mi się do klaskania. Identyczne zachowania można było zauważyć rozglądając się dookoła.
Cały koncert utrzymany był w mocnym, ale przyjemnym tempie. Instrumenty robiły swoje, artyści śpiewali pięknie, do tego przedświąteczna aura – wszystko robiło wielkie wrażenie. Wysłuchaliśmy ( z jednym wyjątkiem - kolędy ukraińskiej) tylko polskich kolęd i pastorałek, a wszystko to w oryginalnych aranżacjach. Żałowałem, że trwało to tylko kilkadziesiąt minut, ale te kilkadziesiąt minut dało mi naprawdę wiele przyjemności.
 

Zdjęcia: Oliwia Chrapowickia - I LO w Olsztynie