Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/users/zset/public_html/new2017/public_html/elektronix/images/spektakl
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/spektakl

PREMIERA SPEKTAKLU "TWARZE - MASKI - ŚLADY"

PREMIERA SPEKTAKLU "TWARZE - MASKI - ŚLADY"


Jakiś czas temu dowiedziałem się, że pod koniec kwietnia odbędzie się „wieczór poezji...", dokładnie nie pamiętam, bo chyba nie byłem zbytnio zainteresowany, na który szczerze namawiała mnie pani Basia Bogdanowicz. Poszedłem, raczej bez przekonania. Ku mojemu zaskoczeniu, na pierwszym spotkaniu pojawiło się wielu uczniów, w tym kilku przedstawicieli naszego Samorządu Uczniowskiego. Po kilku kolejnych spotkaniach część się wykruszyła. Zostało nas 9, czyli dokładnie tylu, ilu było potrzeba, by przygotować spektakl.
Początkowo myślałem, że będzie to wyglądać zupełnie inaczej. Okazało się jednak, że muszę zostać typowym aktorem i to aktorem wcielającym się w wiele postaci. Podobnie pozostali koledzy. Zaczęliśmy próby. Pierwsze spotkania przebiegały dziwnie. Ciągle się ktoś zrywał, brakowało nam samodyscypliny. Nie dostrzegaliśmy chyba jak trudne zadanie mamy przed sobą. Przyszedł kwiecień, trzy tygodnie do premiery, tekstów na pamięć nie znał prawie nikt, nastawienie było raczej luźne. Dopiero gdy pani Alicja Salczyńska i pani Basia Bogdanowicz wytłumaczyły nam o co rzeczywiście chodzi, zaczęliśmy się przykładać. Próby wyglądały coraz poważniej, wszystko nabierało kształtu. Czas leciał, a dzień premiery zbliżał się bardzo szybko. Tydzień przed premierą zaczęliśmy próby kostiumowe. Wtedy dopiero dotarło do nas, że przygotowujemy prawdziwy spektakl. Czwartek, ostania próba. Udało się! Zrobiliśmy to w miarę dobrze, całość wymagała już tylko malutkiego doszlifowania. Poniedziałek, nastał dzień premiery, zrobiliśmy jeszcze jedną próbę. Brakowało dynamiki, czuć było mały niepokój. Około 16:00 dotarła do nas ekipa z LO 1 - koleżanki i koledzy, którzy odpowiadali za muzyczną stronę spektaklu i oni z kolei rozpoczęli próbę, a szło im naprawdę dobrze. Przed godziną 17:00 zaczęli przybywać pierwsi goście. Pojawiali się pisarze, pani Prezydent, młodzież. Wśród nas - aktorów napięcie rosło. W końcu to pierwsze w życiu tak ważne wydarzenie dla wielu z nas. Wybiła 17:00. Trzeba było rozpocząć spektakl. Największym problemem była niewątpliwie pierwsza scena. Ale zrobiliśmy to, zagraliśmy ją najlepiej jak potrafiliśmy, chociaż mocno zdenerwowani. Potem poszło już łatwiej. Zagraliśmy w spektaklu - od początku do końca - my aktorzy z ZSEiT, co wcześniej wydawało się nam nie do końca możliwe. Nadszedł czas na podziękowania i opinie. I chyba dopiero wtedy dotarło do nas, w czym tak naprawdę braliśmy udział. Łzy w oczach Pani Prezydent Olsztyna są czymś niezwykłym, a właśnie w ten sposób podsumowywała naszą pracę. Wzruszenie wśród publiczności również było odczuwalne. Jeszcze chwilę po spektaklu, podczas wspaniałej wystawy przygotowanej przez panią Alicję Salczyńską, autorzy i goście gratulowali nam dojrzałości, poziomu i zaangażowania. Nasze nerwy pomału ustępowały, a my czuliśmy się dumni i szczęśliwi, że nam się udało.
Przedsięwzięcie takie jak to, niewątpliwie pochłania wiele pracy, siły i czasu. Początkowo chwile te wydają się być stracone, jednak patrząc na reakcje odbiorców, słysząc gromkie brawa, słowa uznania, wszystkie złe myśli znikają, dostrzega się korzyści i okazuje sie, że wcale nie muszą być materialne. To naprawdę fajne uczucie. Oczywiście z mojej strony wielkie ukłony dla pani Alicji i pani Basi, za trud włożony w przygotowanie, a także wielkie dzięki dla kolegów za możliwość uczestniczenia wspólnie w zabawie, jaką jest teatr!


Tomasz Gil

{gallery}spektakl{/gallery}


Więcej zdjęć z próby i premiery spektaklu można obejrzeć w naszej galerii.